Polityka

Unikam jej - z tej prostej przyczyny, że artyści często robią z siebie durniów, a ich sztuka traci na jakości, kiedy angażują się w politykę. Pisarz musi umieć spojrzeć na świat oczami dowolnej innej osoby, bez względu na jej przekonania religijne, polityczne i inne.

Autor, który wyznaje jakiś jeden konkretny pogląd, traci tę umiejętność. Każdy, kto na podstawie moich książek doszedł do wniosku, że mam taki a nie inny światopogląd, przypuszczalnie jest w błędzie. Bardziej prawdopodobne jest, że udało mi się - choćby na krótko - wniknąć w umysł fikcyjnej postaci, który taki pogląd rzeczywiście wyznaje.